Od czterech lat zmagał się ze śmiertelną chorobą, ale jego odejście w Poniedziałek Wielkanocny, było jednak zaskoczeniem. Niemal dokładnie dwa lata wcześniej – w niedzielę 23 marca 2014 roku – gościł w naszej parafii z rekolekcjami dla młodzieży akademickiej. „Ani na chwilę nie opuszcza go humor, wykracza poza utarte schematy, bywa, że idzie pod prąd opinii, używa barwnego języka i niekonwencjonalnych porównań, żywo gestykuluje” – pisaliśmy w relacji z tego spotkania.