Ogłoszenia Duszpasterskie

Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego. Wielbłąd nie zmieści się w uchu igielnym. Nie zaznają smaku życia wiecznego ci, którzy z niczego nie chcą zrezygnować i chcą posiąść królestwo Boże w taki sam sposób, w jaki posiada się kolejne rzeczy. Któż więc może się zbawić? U Boga wszystko jest możliwe. Jedynie w Nim warto złożyć nadzieję, jedynie On nie tylko spełnia obietnice, ale nadto daje wiele więcej.
Nie jest dobrze ze światem, w którym wszystko jest na chwilę, na niby, na próbę, dopóki nam się nie znudzi. Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam; powiedział Bóg i dał Adamowi pomoc w osobie Ewy. Ewa to odpowiedź na samotność mężczyzny, to matka jego dzieci. Razem budują nowy, wspólny świat. Człowiek przestaje być samotny dopiero wtedy, gdy odnajduje w sobie wiarę w niezawodną Obecność. W małżeństwie jest ona zobowiązaniem nie na chwilę, nie na niby, nie na próbę, ale na zawsze, nawet wtedy, gdy się znudzi.
Warto zrobić wszystko, żeby nie czynić zła i nie być powodem zgorszenia, ale przede wszystkim, żeby pozostać wiernym Jezusowi. Ta wierność ma czasem bardzo wysoką cenę; gdy cięcia muszą być aż tak radykalne i bolesne, że mocne Chrystusowe porównanie do odcięcia ręki czy wyłupienia oka okazuje się bardzo trafne. Wybór tego, co trudne, ze względu na Chrystusa wymaga niekiedy heroizmu. Bóg jednak daje nam moc wytrwania w dobru. Trzeba tylko z ufnością przylgnąć do Niego i zanurzyć się w Jego miłości.
Doskonałym przygotowaniem do Mszy świętej, czy podziękowaniem za Eucharystię jest chociaż chwilowa adoracja Najświętszego Sakramentu. Co niedziela przypominamy tę możliwość i wierzymy w jej spełnienie.
Jakże trudno jest przyjąć Chrystusowe wezwanie do codziennego niesienia krzyża. Boimy się, że to ponad nasze siły, nie potrafimy zaufać i uwierzyć, że Pan nie pozostawia nas samym sobie. A przecież On nigdy nie prosi nas o coś, czego nie jesteśmy w stanie zrobić. Zaufajmy Bogu, naszemu Stwórcy, który naprawdę pragnie naszego dobra i szczęścia. On zna nas najlepiej i wie, do czego jesteśmy zdolni. Nigdy nie zostawia nas samych, lecz przez krzyż prowadzi nas do pełni życia.
Bóg jakby ukrywa swoją sprawiedliwość, a eksponuje dobroć, sam przychodzi, by nas zbawić (Iz 35,4). Pochylając się nad ludzką biedą, w jakiś sposób wywyższa skrzywdzonych przez życie, pokazuje, że nie ma ludzi lepszych i gorszych. Ciągle musimy korygować nasze spojrzenie na drugiego człowieka. Bezwiednie przyciąga nas uroda, ładny strój, wdzięk. Choroba, nędza materialna czy duchowa odstręczają. Dlatego prośmy Jezusa, żeby nauczył nas patrzeć na siebie samych i na drugiego człowieka Jego oczyma.
Na czym polega prawdziwa religijność? Czy wystarczy przychodzić do kościoła, przyjmować sakramenty, znać podstawowe prawdy wiary? Św. Jakub daje nam dziś dwa kryteria: miłosierdzie wobec potrzebujących i nieuleganie wpływom środowiska. Kto z nas jednak potrafi tak żyć, opierając się tylko na własnych siłach? Widząc swoją ludzką słabość, szczerze módlmy się do Boga, aby On sam umacniał w nas to, co dobre, i troskliwie strzegł tego, co umocnił.
To jest naprawdę święta góra. Obojętnie, czy zobaczymy ją w telewizji, czy staniemy u jej stóp utrudzeni pieszą wędrówką. Zawsze jest dla nas znakiem Bożej opieki, miejscem, gdzie dzieją się rzeczy doniosłe, nawet gdy zna je tylko nasze serce. I możemy być daleko, ale ona jest i my wiemy, że jest, że Bóg zostawił nam znak, że pamięta, że czuwa nad nami. Maryja modli się tam z nami i za nas i wciąż mówi: "Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie".
Prawdziwa mądrość nie jest zależna od wykształcenia, ukończonych szkół, uzyskanych dyplomów. Prawdziwa mądrość jest darem, którego Bóg nie skąpi nikomu. Trzeba stać się naprawdę prostym człowiekiem, żeby ten Boży dar przyjąć. Takiej mądrości bliżej jest do życia niż do wiedzy. Do prawdziwego życia, które polega na tym, że znajduje się i miłuje Boga we wszystkim i ponad wszystko.
Długa droga przed nami. Bardzo długa, dalej niż do góry Horeb. Stąd do wieczności. To jednocześnie bardzo blisko, tu gdzie mieszkają nasi najbliżsi, tu gdzie pracujemy i wypoczywamy. Ta droga nie prowadzi gdzieś tam, daleko, ale do samego wnętrza, do serca, gdzie przebywa Bóg, gdzie jest wieczność. Wyjątkowa droga i specjalny pokarm Chleb żywy, który z nieba zstąpił, żebyśmy się nie zagubili ani nie zniechęcili i dotarli do celu.
Strona 1 z 36

Media parafialne

b nasze zycie

b telewizja duch

Media w diecezji

Dobre Media

Gość Niedzielny

b barka